30.11.2014

ABC muszkarza … owady i wizerunki much

Prezentowana tablica jest częścią grupy ilustracji, które w schematyczny sposób przedstawiają podstawowe wzory much, przypisane do owadów oraz ich cyklu rozwojowego. Oczywiście nie jest to kompendium wiedzy a jedynie uproszczone spojrzenie na temat, które jednak może być pomocne początkującym wędkarzom muchowym. Również tym, którzy poszukują drogi do wędkarskiego sukcesu przy imadełku, mierząc się jak się wydaje z trudnym i tajemniczym życiem owadów, które musimy odwzorować kręcą muchy. Opublikowany przykład pochodzi ze strony: http://www.redington.com Jednak odnajdziecie tam pozostałe rodzaje, również te po które najczęściej sięgacie w postaci wzorów stanowiących zawartość Waszych muchowych pudełek - jętki, chruściki i widelnice.





26.11.2014

Red Fox Squirrel Nymph


To moja propozycja nimfy w stylu Red Fox Squirrel Nymph 

Haczyk: TMC 5212# 8
Nić: Uni 8 Tan, Black
Ogonek: futro z jakiegoś zonkera
Tułów: dubbing w kolorze red fox squirrel, lameta owalna gold
Jeżynka: thorax - dubbing Fox Squirrel


Można pokusić się o wykonanie dłuższej jeżynki, która lepiej imitować będzie odnóża. Jednak w takim przypadku warto dysponować cała skórą wiewiórki, by samodzielnie wybrać i przygotować dubbing o odpowiednio długim włosiu. W prezentowanej wersji rolę tą spełniło dodanie większej ilości gotowego dubbingu, który nie zawsze spełnia nasze oczekiwania co do rodzaju włosia. Budowanie w ten sposób tak obfitego thoraxu zmienia jednak proporcje, ogólny wizerunek nimfy, czyniąc ją masywniejszą.


Można tą nimfę potraktować złotą główką, choć to już dalece idące odstępstwo od oryginału.











Red Fox Squirrel Nymph - wzór nimfy opracowany przez Dave Whitlock w 1960 roku. Imituje larwy jętek, chruścików oraz widelnic. W oryginale wiązana bez złotej główki, choć współczesne warianty prezentują takie konstrukcje. Podstawowym materiałem do wykonania nimfy jest sierść widocznej poniżej wiewiórki Fox Squirrel .

Red Fox Squirrel-Hair Nymph by Dave Whitlock

Haczyk w rozmiarze 6 – 16
Tułów: Red Fox Squirrel sierść z brzucha, przewijka -  złota owalna
Thorax: Red Fox Squirrel Thorax Dubbing - sierść z grzbietu
Ogonek: Fox Squirrel - włosy okrywowe z grzbietu 
fot. Red Fox Squirrel Nymph

Red Fox Squirrel nymph thorax


Zagadką pozostaje słowo - Red w nazwie Red Fox Squirrel Nymph, jako że według receptury nimfa wiązana jest z sierści wiewiórki Fox Squirrel a nie Red Squirrel. Czyli teoretycznie przy wyborze futra jednego z gatunków nazwa powinna brzmieć: Fox Squirrel Nymph lub odpowiednio Red Squirrel Nymph. 

Na użycie przez autora nazwy Red Fox Squirrel Nymph, rzuca nieco światła zróżnicowanie kolorystyczne populacji wiewiórek Fox Squirrel, zwanych również Eastern Fox Squirrel (Sciurus niger), w której odnajdujemy egzemplarze o futrach od szarych, czarnych do właśnie rudawych, czerownawych. Być może należy uznać, że intencją autora był wybór włosia takiej "czerwonej” formy barwnej. Eastern fox squirrel (Sciurus niger)





Do wiązania Red Fox Squirrel Nymph, używa się sierści Fox squirrel (Sciurus niger). To największy przedstawiciel wiewiórek zamieszkujący tereny Ameryki Północnej.  Mylona czasem z widoczną poniżej Red squirrel (Tamiasciurus hudsonicus), gatunek współistniejący na tym samym obszarze. Pierwotnie naturalny zasięg Fox squirrel rozciągał się we wschodnich Stanach Zjednoczonych oraz Kanadzie. Obecnie została zawleczona równiez do innych stanów USA. Zródło -  tekst i zdjęcie: Wikipedia


Red squirrel - Amerykańska wiewiórka czerwona (Tamiasciurus hudsonicus) – gatunek gryzonia z rodziny wiewiórkowatych występujący w niemal całej Ameryce Północnej – od Alaski, przez Kanadę (aż do wybrzeży Atlantyku w Quebecu oraz Nowej Fundlandii i Labradorze) po Arizonę i Nowy Meksyk na południu oraz Georgię na południowym wschodzie Stanów Zjednoczonych. 


Prowadzi dzienny tryb życia, żyje samotnie w lasach iglastych. Żywi się roślinami, nasionami a także, jajami, małymi ptakami i ssakami.Obejmuje 24 podgatunki. W Czerwonej Księdze Gatunków Zagrożonych Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody i Jej Zasobów gatunek ten został zaliczony do kategorii LC (najmniejszej troski). Nie ma poważniejszych zagrożeń dla populacji tego gatunku. Zródło -  tekst i zdjęcie: Wikipedia

23.11.2014

Struganie kijanki


Widok na mokro

Prezentowane muchy są swobodną interpretacją wykonania kijanek jako przynęty muchowej. Bardziej przyczynkiem do rozwinięcia tematu, niż wzorami do naśladowania.

Udział kijanek w żołądkach badanych pstrągów bywa czasem znaczący, opisywany niekiedy na kilkanaście sztuk. Najczęściej wskazuje się okoliczności połowu ryb z taką zawartością w przypadku okresowo podniesionej wody. To za sprawą przyboru rzeki po opadach, gdy woda narusza strefy wylęgu żab unosząc kijanki z nurtem.


To zachęcający powód by na taką okoliczność być gotowym a zawartość naszego pudełka muchowego stanowiły wzory imitujące tą fazę rozwoju płazów. Praktycznie nie odnalazłem gotowych rozwiązań w postaci muchowych imitacji kijanek, zatem pozostała własna wyobraźnia oraz inwencja. Tak powstała prezentowana powyżej mucha, absolutny prototyp. Jeszcze spojrzenia na sucho poniżej i może jakoś to mnie przekona do podjęcia prób w rzece. To jednak za kilka miesięcy więc wypada nie ustawać w poszukiwaniach.



Mucha na sucho

Kijanka
Haczyk: streamerowy
Tułów: Body Glass Half Round Mikro
Ogonek: ogon jelenia
Główka: metalowe oczy, czarny i beżowy dubbing

Inną propozycją jest widoczny poniżej kolejny prototyp. Ten np. w oliwkowych tonacjach może będzie imitować bardziej żabkę niż kijankę. Sam nie wiem, może Wam coś przyjdzie do głowy ...




Kijanka
Haczyk: TMC 2457 roz. 6
Tułów: marabut barwiony na czarno, przewinięty srebrnym drucikiem
Ogonek: marabut
Główka: metalowe oczy i czarny dubbing

A może należy trzymać się sprawdzonych sposobów i wierzyć, że pstrągom klasyczna imitacja pijawki kojarzy się równie dobrze z kijanką.


Muchowa wersja pijawki - Autor nuchy Kazimierz Żertka

21.11.2014

Silver Stoat


Haczyk: Tiemco 7999 roz. 2 
Tułów: srebrna lameta, przewinięta srebrnym drutem 
Skrzydełko: bucktail - ogon jelenia 
Jeżynka: czarny kogut 
Ogonek: sierść kozy, barwiona na żółto


W przypadku wiązania skrzydełka z takich materiałów jak ogon jelenia czy wiewiórka podzielę się małą uwagą a raczej poradą. To dość grube włosie i do tego bardzo śliskie a wydzielony początkowo pęczek szczególnie tego pierwszego może wydawać się rachityczny, sugerując potrzebę dołożenia ogona jelenia by skrzydełko wyglądało na obfite. Po pierwsze nie ma takiej potrzeby a dokładanie materiału spowoduje jedynie konieczność wykonania monstrualnej główki celem solidnego zamocowania powyższego, szczególnie przy użyciu tradycyjnych, niewzmacnianych nici. Jeśli jednak zdecydujecie się na dużą ilość w/w materiałów warto wspomóc się odrobiną kleju lub zastosować specjalne, mocne nici typu Grall.







Prezentowany wzór to wariant słynnej Silver Stoat, powstały na okazję kolejnej odsłony ”Weekendu z imadłem” portalu flyfishing.pl. Łososiowa mucha uznana obecnie za jedną z najciekawszych w zastosowaniu praktycznym. Jednak i ona przebyła swoją drogę w historii Salmon Fly.   W drodze do Silver Stoat

Autorem Silver Stoat jest J. Wright z Sprouston, muchy która powstała nad szkocką rzeką Dee. Jeden z najbardziej skromnych w swoim wizerunku, na który składa się jedynie srebrny tułów, skrzydełko z czarnej sierści w oryginale ogon gronostaja, czarna jeżynka oraz żółty ogonek z piór, np. z bażanta złocistego, pochodzących z jego głowy, zwanych Topping Crest – grzebień. W niektórych wariantach dodawane są policzki z Jungle Cook. Również skrzydełko wiązane jest z innych materiałów jak sierść wiewiórki, lis, ogon jelenia, a obecnie nawet z syntetyków. Generalnie należy wybierać futro o cienkim włosie. Nieco zmieszania wprowadza inna nazwa Silver Stoat - Silver Stoats Tail w związku z opisem poniższej muchy.
Równolegle w czasie powstał podobny wzór zwany Stoat’s Tail. Różni się od pierwszego czarnym tułowiem przewiniętym srebrną lametą. W tym przypadku są wątpliwości czy autorem jest również J. Wright. Pochodzenie muchy może być inne a często wskazuje się na nieznanego autora. Poniżej wariant  Stoat’s Tail. 

Na podstawie wielu publikacji praktyków uznać można, że wzbogacenie wzorów o wspomniane policzki zdecydowanie podnosi atrakcyjność muchy w znaczeniu łowności w stosunku do oryginału. Silver Stoat oraz Stoat’s Tail uchodzą obecnie za jedne z najbardziej skutecznych much w letnich i wiosennych połowach łosoiowatych.



Stoat’s Tail Variant

20.11.2014

W drodze do Silver Stoat

Najbliższe tygodnie zdominowane będą przez wizerunki much oraz przynęty spinningowe. Pewnie nic w tym dziwnego, bo mamy czas przejściowy w oczekiwaniu na nowy, zimowy sezon. Dzisiejsza publikacja jest wiedzą w pigułce, prowadzącą Was do tematu najbliższego ”Weekendu z imadłem” portalu www.flyfishing.pl. Czyli do much łososiowych, których własne wykonania prezentować będziecie w najbliższych zmaganiach mierząc się z Silver Stoat.





Epoka wiktoriańska była czasem świetności much łosoiowych. W tamtym czasie powstało wiele słynnych do dziś wzorów jak Jock Scott, Durham Ranger, Silver Doctor, Childers, Gordon, Green Highlander, Lemon Grey, Dusty Miller oraz wiele innych. Były to jednak muchy skomplikowane z użyciem często egzotycznych piór, w jaskrawych kolorach. Wiele z nich dziś poczytujemy bardziej jak dzieła sztuki niż muchy użytkowe, choć nadal zanjdują amatorów praktycznego zastosowania. Są również przedmiotem kultywowania tradycji a wykonane na ich podobieństwo wzory zdobią galerie, albumy i gabinety muszkarzy w postaci klasyków oprawionych w gustowne ramki. Obok lustracja z wydania "The Salmon Fly, George M. Kelson, 1895", będącego kompendium wiedzy klasyków epoki.





Biografia - George Kelson (1835 - 1920) 



Pod koniec XIX wieku w połowach łososi w Szkocji pojawiały się już wzory zwiastujące nadchodzące zmiany. Do klasyków tamtej epoki należą Meg in her Braws, Kinmont Willie oraz wiele innych, opisanych w ” Days and Nights of Salmon Fishing in the River Tweed” autorstwa William Scrope, wydanej w 1843 roku. W budowie tułowia i ogonka pojawia się wełna, włóczka lub podobne materiały oraz proste skrzydełko z piór na podobieństwo współczesnych mokrych much, również palmer, jeżynka tułowia. Całość pozostaje jednak wiązana w jaskrawych kolorach na podobieństwo swoich poprzedników.














Na początku XX wieku, wiktoriańskie muchy łosoiowe stopniowo zastepowane były uproszonymi wzorami. W miejsce wyszukanych piór skrzydeł i jeżynek pojawiły się sierści i pióra rodzimych gatunków. Przykładem jest Hairy Mary oraz The Garry Dog, lub Minister's Dog, autor -  John Wright. W łaski łowców salmonidów wkrada się kolor czarny, srebrny, ogólnie stonowana tonacja, choć nadal wiele much pozostaje jaskrawymi w zestawieniu czerwieni, żółtego i niebieskiego. Z okresu niewiele późniejszego pochodzi Silver Stoat, mucha  o radykalnie odmiennym wizerunku, nawiązująca do trendów nowych czasów, ale to już inna historia. 





Połowa XX wieku to kolejne innowacje. Od tej pory starsze i nowsze wzory much łososiowych wzbogacane były o Kristal Flash oraz inne syntetyki. Choć w przypadku wzorów z użyciem na skrzydła Mallardów, zachowano tradycyjne rozwiązania. Natomiast lata 80 - te ubiegłego wieku były kolejnym przełomem, bo oto pojawił się wzór The Ally's Shrimp. Rozpoznawalna dziś bez trudu mucha z długim ogonem ( Bucktail – ogon jelenia ) w pomarańczowych barwach oraz pochodnych wariantach kolorystycznych.


 The Ally's Shrimp


 The Ally's Shrimp Variant

16.11.2014

Streamer na odwróconym haku


Prezentowany wzór wykonał Kol. Kazimierz Żertka. Natomiast pierwszą prezentację streamera o takiej konstrukcji zaprezentował, o ile pamięć nas nie myli, Kol. Adam Sikora na łamach ”Wędkarza polskiego” w cyklu jego publikacji „Wielki atlas much”.

To propozycja na kamieniste rzeki, do głębokiego prowadzenia, na sznurach tonących lub tipach. W tym przypadku ustawiony do góry łuk kolankowy i grot zapobiega zaczepom, znacznie redukując ich ilość oraz ogranicza kontakt z twardym dnem nie dopuszczając do tępienia haczyka. Wiązanie streamera tej konstrukcji, początkowo może nastarczyć nieco trudności. Po części za sprawą modelowania (strzyżenia) główki ustawionej w odwrotnej pozycji a szczególnie wobec konieczności mocowania zonkera włosiem ku górze w stosunku do łuku kolankowego a to za sprawą przebicia grotem haczyka skórki w odpowiednim miejscu. Mimo nietypowych wyzwań konstrukcyjnych warto pomęczyć się nieco przy imadełku, mając na uwadze przyszłe zalety praktyczne.

Stosując streamery tego typu na pomorskich rzekach, w nurcie gdzie częściej natrafimy na zatopione gałęzie niż kamienie nie unikniemy zaczepów. Niekiedy taka konstrukcja będzie działać na naszą niekorzyść, choć sama kolorystyka prezentowanego wzoru jest kusząca by zaproponować ją pstrągom i srebrniakom. W przypadku łowisk obu typów autor zaleca wiązanie nie tylko takich streamerów, ale większości za pomocą luźnej pętli w miejsce sztywnego połączenia węzłem zderzakowym. Rzecz ma się nieco inaczej przy połowie szczupaków, gdy pętla sprzyja wygranej zębatego drapieżnika ułatwiając mu cięcie żyłki, o ile nie stosujemy wzmacnianych na tą okazję przyponów z połączeniem agrafką, lub podobnym.

14.11.2014

Klinkhammer - Parachute Emerging Caddis




Tematem najblizszego "Wekkendu z imadłem" portalu flyfishing.pl jest Klinkhammer. Widoczne na zdjęciach muchy są moją próbą zmierzenia się z tym klasykiem. Liczny udział Kolegów w tegorocznych weekendowych zmaganiach, zapewne zaowocuje wieloma wizerunkami tej pozornie prostej muchy. Póki co pozostaje przybliżyć sylwetkę autora wzoru i niecierpliwie czekać na kolejne wykonania, które z pewnością zobaczymy w katalogu much.






Klinkhammer – wzór muchy znany i ceniony. Wydawać się może, że jego historia sięga wieków wędkarstwa muchowego, jednak opracowany został relatywnie niedawno w latach 80- tych ubiegłego wieku. Autorem jest Hans van Klinken.  Urodził się w 1956 w Norwegii a wedkowanie na muchę rozpoczał w weiku 15, lat łowiąc poczatkowo na rzekach i jeziorach Skandynawii. Na rok 1976 datować można pierwsze wzory much, które Hans van Klinken projektował i wdrażał na bazie swoich doświadczen. Głównie były to suche typu parachute. Początek lat osiemdziesiątych - pod okiem autora powstały kolejne wzory nimf i streamerów. Jednak najbardziej znaną i kojarzoną wprost z nazwiskiem wędkarza jest Klinkhammer. Poczatkowo zwana LT Caddis, imitacja chruścika w kolorach brązu, imitowała powierzchniowe przeobrażanie się owada w postać gotową do wylotu. Mucha nie ulegała wielkim modyfikacjom, by zachować funkcje i przeznaczenie, orgraniczajac warianty do wersji kolorystycznych. Ostatecznie wzór ugruntował swój wizerunek pod obecnie znaną i powszechnie stosowaną nazwą Klinkhammer -  w oryginale (The Klinkhamer Special). Z barwną oraz bogatą w doświadczenia biografią autora można zapoznać się kierując na stronę:    Hans van Klinken


Klinkhamer Special 25 lat później

13.11.2014

Słów kilka o kręceniu much



Tytułem wstępu - nie uznaję się za krętacza o szczególnych umiejętnościach a raczej rzemieślnika, który przez lata nabył podstawową umiejętność wiązania niektórych typów much użytkowych. Dziś z podziwem śledzę poczynania zaawansowanych Kolegów w katalogach much różnych portali flyfishing. Szczególnie naszych krajowych, gdzie mam okazję zapoznać się z prawdziwym kunsztem wykonania np.. much łososiowych, streamerów i mokrych.

Moje pierwsze próby owocowały potworkami, których wizerunek publikuję, by pokazać początkującym, że droga jest wyboista a początki trudne. Uśmiecham się pod nosem na widok tych pokurczy, ale nigdy nie żałowałem, że powstały. Otworzyły mi drogę do wspaniałej przygody i niezapomnianych godzin przy muchowym imadełku. Nikt jednak nie mówił, że będzie łatwo ...



Temat wiązania much wydaje się tym trudniejszy, że wiele z nich powstaje na potrzebę internetowej publikacji w oderwaniu od praktycznych doświadczeń. Podczas wędkowania często pomijamy niektóre fazy cyklu rozwojowego owadów związanych ze środowiskiem wodnym. Nie dajemy wiary w skuteczność pup i emergerów uznając, że krótki czas zaistnienia owadów w tej postaci jest trudny do obserwowania i mało atrakcyjny dla ryb a w konsekwencji nie warty wędkarskich poczynań. Najczęściej skupiamy się na nimfie oraz postaci dun i spinner, rzadziej spent. Nimfę też traktujemy jako wersję wyłącznie przydenną (ciężką). Konsekwencją czego jest czasem brak umiejętności doboru materiałów i uchwycenia proporcji podczas wiązania much katalogowych – w rozumieniu nieużytkowych. Jest to po części i moim zaniedbaniem, by nie nazwać grzechem zaniechania. Wielokrotnie przekonałem się jak muszę zmieniać wizerunek i konstrukcję muchy po wędkowaniu, gdy związana była pierwotnie na podobieństwo wyłącznie publikowanego gdzieś zdjęcia lub rysunku. Nawet teraz gdy muszka wydaje się dopracowana teoretycznie i praktycznie, nierzadko poddaję ją kosmetyce na łowisku, skubiąc, obcinając i modelując w paluchach.

Jeśli takiemu podejściu do tematu towarzyszy niedostatek umiejętności krętacza lub chwilowy brak właściwych materiałów to efektem stają się muchy, które co najwyżej mogą być uznane za wariant lub w najlepszym przypadku mało udaną próbę odtworzenia oryginału. Nie będą to zatem ani udane muszki do pochwalenia się w internecie a tym bardziej użytkowe. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło bo wiązanie much nawet popełniając błędy, które z pomocą Kolegów i praktycznych doświadczeń możemy skorygować, jest ogromnie cenniejsze niż trwanie w niewiedzy. A co gorsza porzucenie kręcenia much w ogóle. Dlatego tak cenną jest odwaga nawet początkujących wędkarzy, by kręcić własne muchy i poddać je publicznej ocenie, co czasem bywa mniej przyjemne. 

W takich przypadkach warto pominąć i zbagatelizować wszelkie złośliwe komentarze, których internet niesie niemało. Autorami są zwykle anonimowi trole, dla których również katalog much jest doskonałym miejscem na wyrzucanie swoich frustracji i pożywką karmiącą ich chore projekcje. Młodszym czy początkującym muchowym krętaczom polecam spokój i selektywne traktowane treści komentarzy. Zapewniam, że pośród nich znajdziecie niezliczoną ilość tych wartościowych, czyniących Wasz warsztat doskonałym, co z pewnością zaowocuje wędkarskim sukcesem. Jeśli jednak na początku powstanie coś takiego jak widzicie na zdjęciach, no cóż to cena przyszłych umiejętności.

12.11.2014

Gorące imadło



Tegoroczny sezon dobiegł końca. Choć do okresu ochronnego lipieni sporo czasu, to wypada dać im odpocząć. Niech pokłute przez licznych wędkarzy ryby teraz w spokoju żerują. Ciesząc się spokojem i obfitością pokarmu nadal ciepłej jesieni. Dla wędkarza muchowego również nadchodzi czas odpoczynku a jak lepiej go wykorzystać niż zaszyć się w zaciszu warsztatu muchowego. To nie tylko okazja uzupełnienia strat w muchowym pudełku, przygotowanie streamerów na czas zimowych i wczesnowiosennych połowów pstrąga i troci, ale też sposobność by wzbogacić swoją wiedzę i umiejętności krętacza.

W muchowych poczynaniach nie pozostaniecie sami, bo ”Weekend z imadłem” na portalu Flyfishing.pl odzyskał swoją dawną świetność, skupiając wokół cotygodniowych zmagań co raz liczniejszą liczę uczestników. Rzecz jasna nie jest to konkurs, czy zawody ale prezentacja własnych much na określony temat. To okazja wymiany poglądów, podpowiedzi i porad jak prawidłowo wiązać muchy. Tym bardziej, że hasłem przewodnim są klasyki, zachęcając nie tylko do staranności i estetyki wykonania ale też do poszukiwania wiedzy na temat genezy ich powstania, autorów pierwowzorów, ewolucji i adaptacji do różnego rodzaju łowisk przez wykonywanie wariantów. Katalog much

Tematem najbliższego spotkania jest Klinkhammer, slynny Emerger. Wizerunek tej muchy oraz osobę autora przybliżę w kolejnej publikacji. Póki co słów kilka dla przypomnienia samej imitacji określonej fazy cyklu rozwoju owadów związanych ze środowiskiem wodnym. Emerger, zwany czasem Emerging Dun, lub Emerging Nymph (raczej błędnie) jest postacią w tym przypadku chruścika ( Klinkhammer ), który na etapie przeobrażania w postać dorosłą, gotową do wylotu i rójki, na chwilę zatrzymuje się na powierzchni wody by wydobyć i rozłozyć skrzydła. Imitacją zatem jest odwłok jeszcze znaurzony pod powierzchnią wody i część nawodna wiązana najcześciej z antronu (syntetyk), włóczki, sierści lub CDC, która nasladuje rozkładane skrzydła. Całość utrzymuje jeżynka wiązana jak parasol , spadochron – parachute., wykonana z piór koguta.

Prezentowana powyżej mucha nie jest oczywiście nawet wariantem Klinkhammera ale ilustruje w/w konstrukcję a dla mnie była wprawką i rozgrzewką przed wykonaniem klasyka, będącego tematem najbliższego weekendu z imadłem.

Poniżej ilustracja cyklu rozwojowego w tym przypadku jętki, jednak podobnego do zachowań chruścików. Wizerunek pochodzi z portalu “Na muchę” do którego odsyłam polecając wartościowy opis. Ephemeroptera, czyli jętki - biologia dla muszkarza



11.11.2014

Listopad pachnący tymiankiem


To już ostatnie wyjście nad wodę w tegorocznym sezonie, choć zwykle kończę połów lipieni w ostatnich dniach października. Jednak tegoroczna jesień jest odmienna. Przyrodniczy zegar zdecydowanie się spóźnia, czyniąc listopad na podobieństwo wcześniejszych miesięcy. Ryby są bardzo aktywne a jak widać niektóre już nieźle opasłe. Pięknie walczą nawet na niezbyt delikatnym zestawie wiązanym na okoliczność licznych zaczepów. Dziś pozwoliły nacieszyć się swym pięknem i siłą, dając okazję do licznych spotkań. Jestem spełniony i nasycony wrażeniami, których wspomnienie z pewnością powróci w długie zimowe wieczory. Póki co żegnam się z moimi kardynałami, pozostawiając je w zdrowiu do czerwcowego spotkania.


Listopadowy dublecik, szkoda że z liści






09.11.2014

Tippets w świetle ... gwiazd




Tippets - pelerynka, pod tą nazwą kryje się w języku muchowych krętaczy zestaw charakterystycznych, pomarańczowo - czarnych piór bażanta złocistego. W związku z tym zdjęcie nocnego motyla jest po części żartem, choć niepozbawioną wartości lekcją przyrody. To nie tylko powielone przez naturę ubarwienie, ale przyczynek do odrobiny wiedzy o tajemnicach nocnego życia owadów i ryb.




Skoro mowa o nocnych owadach, to powróćmy do ryb oraz ich nocnego żerowania. Długo zastanawiano się jak ryby dostrzegają owady w ciemnościach, nawet przy bladym świetle gwiazd. Dopiero doświadczenia w laboratorium przyniosły rozwiązanie zagadki. Owady przysiadając na wodzie dotykają jej powierzchni odnóżami. W tych miejscach woda zmienia napięcie powierzchniowe tworząc mini soczewki. To właśnie one skupiają tą odrobinę światła widoczną dla ryb w postaci maleńkich świetlnych punkcików, które ryba dostrzega spoglądając z mrocznych głębin ku powierzchni wody. 

Rolnica tasiemka (Noctua pronuba) - owad z rzędu motyli, z rodziny sówkowatych (Noctuidae). Rozpiętość skrzydeł: 45-56 mm. Motyl nocny, który za dnia przebywa na pniach drzew i ścianach budynków, będąc ukrytym przed oczami drapieżników dzięki ochronnemu ubarwieniu. Postać owada dorosłego spotykamy od czerwca  do września. Żywi się nektarem i sokami dojrzałych owoców. 

08.11.2014

Black Pennell V ... czy już Zulu ???


Black Pennell wariant ... czy już Zulu ???

Haczyk: Daiichi 1530# 10
Tułów: Czarny dubbing, przewinięty srebrnym drutem
Jeżynka tułowia: Kogut czarny
Ogonek: Tippets barwiony na czerwono
Jezynka: Czarna kura 

Prezentowana mucha była próbą wykonania wariantu słynnej mokrej Black Pennell. Sporo odbiega od oryginału, przez dodanie jeżynki tułowia z czarnych piór koguta i czerwony ogonek. Pierwowzór ma tułów z czarnej nici. Jeżynkę z czarnego koguta i ogonek z pomarańczowych piór szyjnych bażanta złocistego ... Z biblioteki flytyera - Bażant złocisty

W kwestii tej muchy odbyła się mała wymiana poglądów w katalogu much Fly Fishing Forum. Katalog much - Black Pennell V
Konkluzją jest uznanie jej za wariant Zulu. Daleko idąca modyfikacja przez dołożenie palmera i czerwony ogonek, faktycznie zmienia sens powołania do życia oryginału. W przypadku much tego typu widać jak ograniczone jest pole do wiązania wariantów, bo nawet niewielkie zmiany kierują do much powstałych wcześniej lub później, mających swoje ugruntowane wizerunki i nazwy.




Twórcą muchy był Henry Cholmondeley-Pennell (1837-1915). Oczywiście podobne, czarne muchy znane był znacznie wcześniej, jednak autor w sowim wzorze zadbał o bardzo subtelny cienki tułów ( tu źródła różnie podają: nić lub cieniutko nawinięty jedwab ) i jeżynkę ustawianą pod kątem prawie 90 stopni. W niezliczonych dyskusjach z wędkarzami jego epoki bronił oryginalności swojego pomysłu, wskazując zalety takiej konstrukcji muchy podczas pracy w wodzie. Pierwotnie była to mucha jeziorowa. Jak widać mimo upływu lat, nadal budzi emocje i nie mniejsze kontrowersje. Pewnie w związku z nowym zastosowaniem do połowów rzecznych, gdzie jeżynka z kury wydaje się być naturalnym rozwiązaniem.

Poniżej dwie próby związania Black Pennell. Pierwsza zgodnie z recepturą autora, druga to mała fantazja na temat. Nawet ta niby oryginalna wersja wygląda nieco dziwacznie ale wypada pamiętać, że jest to nadal mokra mucha mimo jeżynki z koguta. Jeżynka musi być zatem krótka i uboga, naruszając nasze współczesne pojęcie o proporcjach i estetyce wykonania.



05.11.2014

Moja mucha ... Konkurs



Zapraszam wszystkich czytelników mojego portalu do udziału w konkursie, którego tematem jest Wasza ulubiona lub ciekawa mucha. Podniosę nieco porzeczkę bo nie chodzi tylko o wizerunek muchy, ale też opowieści z jej udziałem. Jednym słowem zapraszam do nadesłania relacji z wędkarskiej wyprawy, której główną bohaterką była konkretna mucha: sucha, mokra, nimfa lub streamer.

Materiał powinien być ilustrowany choć jednym dowolnie potraktowanym zdjęciem muchy. Mile widziane dalsze zdjęcia wzbogacające opowieść – rzeka, jej otoczenie, krajobraz, ryba itp. Jestem przekonany, że podczas Waszych wędrówek z wędką muchową nie raz zdarzyła się przygoda, spotkanie z piękną rybą czy Kolegą z muchowym pudełkiem, której przebieg lub finał warte są opisania i podzielenia się z nami treścią i fotografią. Proszę tylko by nadsyłając materiał zdjęciowy, zadbać o prawa autorskie. Wszystkie ciekawe prace konkursowe zostaną opublikowane na portalu ” W krainie pstrąga i lipienia”. Zatem fakt ich nadesłania uznaję jako zgodę na publikację.




Nagrodą w konkursie jest doskonałej jakości podbierak pstrągowy znanej i cenionej Firmy Salix Alba, również etiu na przypony i drobne akcesoria oraz skórzana patka do suszenia much.

Proszę o nadsyłanie opowiadań do 07.12.14
na adres: dalekiport@wp.pl
Zdjęcia w rozdzielczości 1024 x 768
Wasze prace publikowane będą na bieżąco, ale wybrane opowiadanie nagrodzimy 15 grudnia 2014.


Serdecznie zapraszam Kolegów od udziału w imieniu fundatora nagród Salix Alba oraz własnym.

03.11.2014

Czerwony drucik


Następny pomysł na lipieniową nimfę. Tym razem nie miałem jeszcze okazji przepuścić jej przez łowisko, ale wypada obdarzyć ją zaufaniem przy najbliższej okazji. Po "paskudnikach" i kosmatych chruścikach, to kolejny eksperyment, nie tylko z sierścią wiewiórki.

Niekiedy ślepa wiara w skuteczność naszej muchy, przynosi wędkarski sukces. Może za sprawą uwagi skupionej na sposobie jej prezentacji, w miejsce gorączkowego przerzucania zawartości pudełka. A może z powodu drobnych z pozoru zmian, jakie dokonaliśmy wykonując własną wersję nawet klasycznej lub łownej niegdyś nimfy. Coś jest na rzeczy bo sam kiedyś miałem okazję się o tym przekonać, gdy połowiłem ładne lipienie na brązkę przewiniętą czerwonym drutem w miejsce miedzianego a tym bardziej złotego. Ryby niechętnie odpowiadały na zaproszenie miedzi i złota a czerwona poświata dająca specyficzny odcień w wodzie kusiła je na potęgę. 





Podczas ostatniego Memoriału Edmunda Amtropika, na zakończenie mieliśmy okazję nieco pogawędzić o nimfach, które przyniosły sukces tego dnia a rzecz poszła o kolor przewijki. Choć tym razem dylematem był wybór między kolorem miedzi i złotym, to sam fakt uznania tego elementu nimfy za istotny, niejako potwierdzał moje obserwacje i doświadczenia. Nic zatem nie stoi na przeszkodzie, by kolekcję Waszych nimf wzbogacić o różne kolory przewijki w ramach jednego wzoru a może ten własnie szczegół kiedyś przyniesie wyjątkowo udane spotkanie z pstrągiem i lipieniem.