29.03.2015

XI Puchar Brennicy - wpadka organizatorów, czy świadome działanie?

Ubiegłoroczny sezon zawodów muchowych i spinningowych rozgrywanych na pstrągu i lipieniu mamy już za sobą. Obfitował w notoryczne łamanie prawa przez organizatorów, którzy dopuszczali do rozgrywania powyższych bez stosownych zezwoleń urzędów marszałkowskich, wymaganych w przypadku połowu i zaliczania do punktacji ryb o wymiarach mniejszych niż zapisanych w ustawie. Przynajmniej w świetle wypowiedzi Rzecznika Prasowego ZG PZW można się domyślać, że władze związkowe najwyższego szczebla uznały potrzebę jedynie podkreślenia grubą kreską wspomnianych praktyk i ogłosiły nowe otwarcie. Jeśli uznać to za sukces w znaczeniu wiedzy ZG PZW o takich przypadkach i reakcję w postaci słynnej już Uchwały nr. 67, to jak dziś odczytać ich bierność wobec kolejnych nieprawidłowości podczas zwodów wędkarskich rozegranych w bieżącym sezonie, pod rygorem wspomnianej uchwały i stanowiska Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Szczególnie, że Ministerstwo wyraźnie w swoim piśmie z dnia 31 grudnia 2014 wskazało nie tylko wykładnię przepisów ale jednoznacznie pouczyło Polski Związek Wędkarski o ciążących na nim obowiązkach. Fragment pisma poniżej;
(Oryginał w poprzednim wpisie)

"Jednocześnie w myśl przepisu art.9 ust.1 ustawy jeżeli ryby złowione poniżej wymiaru ochronnego są żywe, to należy je niezwłocznie wypuścić do tego samego łowiska, z zachowaniem niezbędnej staranności. Jednakże należy tu zaznaczyć, że przepis ten nie upoważnia do połowu ryb o długości poniżej wymiaru ochronnego.

Wobec powyższego chciałbym podkreślić, iż Polski Związek Wędkarski jako organizator zawodów wędkarskich powinien dołożyć wszelkich starań w celu zapewnienia przestrzegania przepisów w zakresie połowu ryb o wymiarach ochronnych. Wewnętrzne regulaminy Polskiego Związku Wędkarskiego nie mogą być sprzeczne z przepisami ustawy oraz rozporządzeń wykonawczych do niej.

Podpisano: Dyrektor Departamentu Rybołówstwa Tomasz Nawrocki
Do wiadomości: Polski Związek Wędkarski. ul. Twarda 42, 00-831 Warszawa"

Jak widać dziś, w przypadku XI Pucharu Brennicy rozegranego w dniu 14 marca 2015, można podejrzewać, że ogromna ilość pstrągów poniżej 25 cm została zaliczona do punktacji w postaci przelicznika 50 punktów za rybę, bez podania w tabelach wymiaru a to już sugeruje świadome działanie w miejsce zaniedbania. Jeśli uważnie prześledzić przytoczone wyniki i sposób punktacji, to własnie ta pula generowana przez wielokrotność 50 punktów za ryby prawdopodobnie niewymiarowe decydowała o czołowych miejscach w tabeli. Być może nasze podejrzenia są bezpodstawne, jednak w tym miejscu wypada liczyć na oficjalne stanowisko organizatora zawodów i wyjaśnienie tajemniczych pustych pól (długość ryb) w tabeli wyników, które były podstawą do przypisania im 50 punktów za sztukę.

Polski Związek Wędkarski nie dołożył wszelkich starań by zapobiec tej praktyce, w myśl brzmienia własnej uchwały a co ważniejsze zaleceń ministerstwa. Nie dołożył żadnych starań a co gorsza nie zamierza nawet ustosunkować się do tego faktu na internetowym portalu ZG PZW, gdzie pytania wędkarzy w tej sprawie kierowane do Rzecznika prasowego ZG PZW, od długiego czasu pozostają bez odpowiedzi. 

Pytanie jednego z Kolegów z dnia 16 marca 2015:
"Widzę, że dyskusja utkwiła w martwym punkcie, a w między czasie pojawiły się kolejne zawody ( XI Puchar Brennicy ), gdzie przedmiotem rywalizacji sportowej były ryby o wymiarach ochronnych. Puchary zostały już rozdane, ale czy takie zawody można uznać za legalne ? Co na to Główny Kapitanat Sportowy ? "

Pomijam już deklarowaną jawność i rzekomo nową politykę informacyjną naszego związku, ogłoszoną przez Prezesa Zarządu Głównego PZW, Kolegę Dionizego Ziemieckiego u progu jego kadencji. Gdyby owym deklaracjom towarzyszyły szczere intencje, to w przypadku opisanych nieprawidłowości winniśmy dowiadywać się z inicjatywy i woli ZG PZW a nie na podstawie dochodzenia prawdy przez Kolegów wędkarzy w postaci pytań kierowanych do rzecznika prasowego i publikowanych na portalu ZG PZW. To władze związkowe winne wychodzić przed szereg swoich członków, nie pozostawiając wątpliwości co do swoich intencji.

Powracając do tematu, poniżej tabela wyników wspomnianych zawodów -  źródło; Facebook - Wyniki z Brennicy 
Oczywiście można zadać pytanie czy jest to wpadka organizatorów, czy świadome działanie oraz bagatelizowanie zaleceń ZG PZW oraz Ministerstwa. Na to pytanie winien odpowiedzieć ZG PZW ... a dla własnego dobrego imienia oraz powagi swoich decyzji w formie uchwał, zrobić to niezwłocznie odpowiadając na pytania postawione w tej publikacji oraz na stronie ZG.








28.03.2015

Fly Fishing Forum - projekcja nienawiści, czy realna siła?

Po kilkunastu latach aktywnej obecności na Fly Fishing Forum podjąłem decyzję o rezygnacji z udziału w działalności forum. Podobnie zresztą jak wielu innych Kolegów, którzy z biegiem lat odchodzili zmęczeni dyskredytowaniem i publicznym, anonimowym oraz bezkarnym znieważaniem i zniesławianiem. Zwykle powód był jeden - pisanie o sprawach ważnych dla wędkarstwa muchowego w Polsce. Na tyle istotnych i drażliwych dla niewielkiej grupy naszych związkowych Kolegów od muchowego sportu, by wszelkimi sposobami zamykać nam usta. 

Każdy sposób był dobry, by próby merytorycznej rozmowy za wszelką cenę zamienić w personalną przepychankę, pyskówkę i festiwal obelg, by pojawiające się w treści postów argumenty gubiły się w gąszczu złośliwości i ripost "pseudo" autorytetów. Jak wyglądało to w rzeczywistości możecie przekonać się czytając wpisy i komentarze pod moim ostatnim postem z komunikatem o rezygnacji z udziału na FFF. To mnie przekonało, że pora opuścić to forum

To przypomina spuszczoną ze smyczy sforę piesków, które szarpią nogawki wiedząc lub choćby mając nadzieję, że szarpany bronić się nie będzie. W większości to osobnicy na służbie swoich Panów od sportu muchowego, których zawsze i chętnie wypychano przed szereg naiwnie wierząc, że ich powarkiwanie i szczekanie odczytane będzie jako merytoryczny głos w sprawie. Ta sama z resztą grupka uzależnionych popleczników natychmiast odnajdywała się na forum FORS i zapewne i teraz się odnajdzie. 

Od lat osią sporu był kwalifikowany i amatorski sport muchowy. Zarówno co do kosztów jakimi obciąża na pozostałych członków PZW, również w skali globalnej, mając na uwadze całkowite wydatki związkowe na wszelką działalność sportową we wszystkich kategoriach wędkarskich. Jednak tematem zasadniczym, który generował opisane wyżej postawy była kwestia zaniżania wymiaru ochronnego pstrąga i lipienia na zawodach muchowych rangi GP, Mistrzostw Polski oraz na wszelkich imprezach generowanych przez wędkarstwo rekreacyjne. 

Patologia związana z rutynowym, notorycznym zaniżaniem tych wymiarów na potrzeby punktacji, często związana ze świadomym łamaniem prawa przez organizatorów w postaci braku stosownych zezwoleń urzędów marszałkowskich, czyli organizowaniem masowego kłusownictwa, za które nagradzano startujących pucharami i tytułami. O trwającym od lat procederze można by napisać książki i praktycznie napisano, gdyby zebrać publikacje na portalach wędkarskich również a szczególnie Zarządu Głównego PZW oraz okręgowych. Swego czasu dałem temu wyraz publikując próbę zbioru argumentów obu stron trwającego sporu. ”Pedofilia” ... w sporcie muchowym.


Nie to jest jednak dziś najistotniejsze ale efekt jaki przyniosła nasza postawa, zaangażowanie i aktywność na tym polu. Wielu uznaje, że głos sprzeciwu wobec patologii w sporcie muchowym wyrażany na Fly Fishing Forum był bez znaczenia i próbować będą teraz umniejszać wydźwięk publikowanych tam opinii, dyskusji i wniosków.  Mylą się jednak, bo był to głos zauważalny i na tyle znaczący, że problem został wreszcie dostrzeżony a raczej skończyła się możliwość jego zamiatania pod dywan przez władze związkowe ZG PZW. Efektem tego jest cytowana poniżej uchwała.

Uchwała nr 67 
Zarządu Głównego 
Polskiego Związku Wędkarskiego 
z dnia 19 grudnia 2014 r. 

w sprawie wprowadzenia zmian w Regulaminie Amatorskiego Połowu Ryb, dotyczących limitów połowu, wymiarów i okresów ochronnych ryb 

Na podstawie § 30 p.11 i p.19 Statutu PZW Zarząd Główny uchwala, co następuje: 

1. W Roz.VI ust.11 Regulaminu Amatorskiego Połowu Ryb otrzymuje brzmienie: 
„ 11. Uprawniony do rybactwa w uzasadnionych przypadkach ma prawo zaostrzania lub 
łagodzenia wymiarów, okresów ochronnych i limitów ilościowych ryb. Łagodzenie tych 
wymogów nie może naruszać przepisów Ustawie o rybactwie śródlądowym oraz przepisów 
wydanych na jej podstawie.” 
2. Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia. 

Członek ZG PZW Prezes ZG PZW 

Jerzy Musiał Dionizy Ziemiecki   

Również Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, określiło swoje stanowisko w zamieszczonym poniżej piśmie ( przepraszam za jakość skanu, ale tylko takim chwilowo dysponuję). Źródło; Fly Fishing Forum





Oczywiście czekałem jeszcze na uzasadnienie ewentualnego wniosku do Urzędu marszałkowskiego, złożonego przez organizatora zawodów muchowych o obniżenie wymiaru ochronnego w nadchodzącym sezonie w części dotyczącej - szczególnie uzasadnionego przypadku. Nie trudno było się domyślić, że powróci argumentacja o rzekomych połowach kontrolnych, które mają miejsce podczas zawodów muchowych i to jest powodem wnioskowania o obniżenie wymiarów ochronnych pstrąga i lipienia poniżej zapisanych w ustawie. Ta pokrętna argumentacja sklecona onegdaj naprędce podczas jednej z burzliwych dyskusji na FFF przez środowisko zawodników, z czasem obrosła w prawdę oczywistą w myśli zasady Goebbelsa - Kłam­stwo pow­tarza­ne ty­siąc razy staje się prawdą. 

To była ostatnia deska ratunku stworzenia choćby prawdopodobnej argumentacji w miejsce jawnego, świadomego i z pełną premedytacją połowu ryb niewymiarowych a właściwie narybku wspomnianych gatunków, co do miejsca, sposobu, sprzętu i przynęty -  celem zaliczania ich do punktacji zawodów. Szczęśliwie i ta argumentacja nareszcie nie znalazła przychylności urzędu marszałkowskiego, który uznał że zawody wędkarskie nie służą celom badawczym a rekreacji. 

Dziś, choć jeszcze z dużą ostrożnością możemy ogłosić sukces. Nie wiemy co jeszcze wymyślą organizatorzy sportu muchowego by nadal móc sycić zmysły satysfakcją w połowie narybku i rozdawać sobie tytuły i nagrody na podstawie tabel wyników, gdzie 90% procent złowionych z premedytacją ryb to pstrągi i lipienie o wymiarze kilkunastu centymetrów. Jednak warto było przejść tą drogę przez Fly Fishing Forum, nawet jeśli zostało potraktowane przeze mnie instrumentalnie i latami moje wypowiedzi zdominowane były tematem wymiaru ochronnego na zawodach. 

Dziś trwa tam radość z mojej absencji i szumne zapowiedzi o reformie, odnowie ducha i atmosfery forum. O przekształceniu go w merytoryczną platformę wędkarstwa muchowego. Życzę Wam tego z całego serca. Póki co przyszłość widzę w komunikatach - czy rybki współpracują i jaki jest stan wody w Sanie. Traktowanie tego miejsca jak pogotowie muchowe, gdzie osobnicy z umysłowym rozwolnieniem latać będą po gotową receptę jak przerzucić kilkadziesiąt ryb dziennie podczas wędkowania w wyznaczonym przez GPS miejscu nad rzeką. Z pytaniami o leszczynową wędkę muchową, odnalezienie w sobie Chrystusa lub kto zabił JFK i gdzie jest Elvis.

Teraz mogę iść na ryby w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku ...

21.03.2015

Na bezrybiu i mucha ryba


Pstrągowe bezrybie okolicznych rzek oraz chroniczny ostatnio brak czasu na wędkowanie, skutkuje moją absencją nad wodami Redy, Łeby czy Raduni. Może nawet bardziej zniechęcenie scenerią zaśmieconych brzegów, które tak bezlitośnie demaskuje brak śniegu i listowia rzecznej i nabrzeżnej roślinności. Nawet ciepłe dni i przygrzewające słońce nie budzą emocji patrząc na rozświetlone oraz  niskie stany rzek. 

Póki co jedyna radością są muchy gromadzone na lepsze czasy, jako efekt zimowych pogaduszek z Kolegami, które nadsyłane do mnie  jako podarunki tworzą podstawę streamerowych pudełek. Choć sam uwielbiam wiązać ten typ muchy, jednak stanowi to wyzwanie logistyczne a często finansowe w gromadzeniu materiałów nieco odmiennych niż te, które powszechnie używam w konstrukcjach nimf, suchych i mokrych much. Dlatego chętnie wzbogacam paletę streamerów, którymi dzielą się ze mną Koledzy. Tym bardziej gdy są to muchy sprawdzone, łowne a przede wszystkim wychodzące z pod ręki wędkarza, który przechytrzył nimi niejednego okazałego pstrąga. Tak i teraz trafiła do mnie kolekcja kilkunastu streamerów autorstwa Kazimierza Żertki, które szczególnie sobie cenię. Prezentuję te wzory by dzielić się z Wami nie tylko radością ale też wiedzą płynącą z imadełka i rzecznych sukcesów autora.




07.03.2015

Młodszym ... ze starego kufra


Przez lata naszych wędkarskich przygód, bywa że nazbierało się sprzętu, który wypełnia niejeden kufer. Stare wędki czy kołowrotki choć jawią się dziś nieco archaicznie, są nadal sprawnym i wartościowym sprzętem, który ucieszy niejednego młodego człowieka, rozpoczynającego swoją drogę nad brzegami rzek i jezior. Oddajmy to bezinteresownie w ręce kolejnemu pokoleniu, dla którego często bariera finansowa zamyka drogę do wędkowania w tak trudnych dziś ekonomicznie czasach. 

Chętnie i bez żalu oddaję taki ekwipunek, zwracam się do Kolegów o pomoc w odpowiedzi na indywidualne prośby przyszłych wędkarzy. Jednak ten wpis jest swoistym apelem, by z naszej strony była to powszechna praktyka i naturalny odruch. Przeglądając przed kolejnym sezonem Wasze skarby, pomyślcie proszę o tych wszystkich, dla których muchowa wędka, spinning, kołowrotek, linka mmuchowa czy podbierak są jedynie przedmiotem westchnień.

Stać nas chyba na te kilka złotych za przesyłkę, nieco czasu na zamieszczenie ogłoszenia na portalach wędkarskich - oddam potrzebującemu. Dostarczenie sprzętu do siedziby Koła czy Klubu, lub wręczenie nad wodą napotkanemu Koledze, który z wypiekami na twarzy słucha naszych wędkarskich opowieści. 


06.03.2015

SEAGUAR POLSKA - 100 % FLUOROKARBONU.


Znana w świecie i powszechnie używana przez najbardziej wytrawnych wędkarzy żyłka fluorokarbonowa trafia wreszcie na polski rynek! Seaguar to produkt japońskiego koncernu chemicznego Kureha, wynalazcy i potentata produkcji materiału fluotokarbonowego. Kureha produkuje dla wielu znanych na świecie marek i sprzedając go pod wieloma dobrymi i cenionymi nazwami. Jednak najlepsze technologie i produkty Kureha rezerwuje wyłącznie dla własnych nazw, takich jak Seaguar czy Riverge. 
Dowiedz się więcej ... www.seaguar.pl